|
kurczę. aleś sobie temat wybrał chłopie. nie mogłeś napisać czegoś o pogodzie, modzie, czy ewentualnie o nowinkach z "m jak miłość", ty wyskakujesz z jakąś... męskością... przecież w tym temacie wszystko jest jasne: być męskim to poderwać jak najwięcej panienek. efekt axe! kup dezodorant, popsikaj tu i tam, a wszystkie laski będą twoje. no tak... ja chyba jednak jestem nie dzisiejszy. ktoś, kiedyś powiedział: "płeć męska to kwestia urodzenia, bycie mężczyzną to kwestia wyboru". i rzeczywiście coś w tym jest. dużo się w ostatnim czasie nad tym zdaniem zastanawiałem. Bóg stworzył mnie mężczyzną, ale przecież męskość to coś o wiele więcej. to charakter, honor, odwaga... On dał mi wolną wolę - mogę wybierać. mogę być człowiekiem prawym i dzielnym, ale mogę też wybrać drogę niesprawiedliwości i braku odwagi. chcę być nie tylko mężczyzną, chcę również żyć po męsku! kiedy popatrzymy na dzisiejszy świat, to rzeczywiście brakuje w nim prawdziwych mężczyzn. rozbite rodziny, opuszczone dzieci, samotne kobiety (nie tylko te porzucone, ale też te, których mężowie spędzają godziny w pracy, przed telewizorem, czy ekranem komputera), zdrady i tysiące agencji towarzyskich… to się dzieje naprawdę, to się dzieje tuż obok nas… i w wielu przypadkach winę ponoszą właśnie mężczyźni. to im brakuje wyobraźni, honoru, przyzwoitości. to oni uciekają przed odpowiedzialnością. a przecież zachowywać się po męsku to być odpowiedzialnym, to być honorowym, to być odważnym. wystarczy przecież przyjrzeć się obrazowi mężczyzny, jaki nakreślił Bóg. w biblii jest wiele wzmianek o odwadze, charakterze, walce. Bóg nigdy nie wybierał na swoje narzędzia strongmenów czy pozerów. raczej powoływał ludzi z charakterem. ludzi, którzy mieli odwagę, żeby przeciwstawiać się złu. ludzi, którzy wyciągali wnioski z błędów swoich i innych. mężczyzna, więc to ktoś, kto radzi się Boga i wie jak się zachować w określonych sytuacjach. mężczyzna to ktoś, kto stawia na wiarę, nadzieję i miłość. mężczyzna to ktoś, kto żyje w zgodzie z biblią każdego dnia, a nie jakiś frajer, który ciągnie w niedzielę do kościoła, a przez cały tydzień nie liczy się z Panem Bogiem. męskość to kwestia wyboru! przypomina mi się kilka ciekawych przeżyć i niezwykłych przygód. piesze wędrówki poleskimi szlakami, burza nad stawami, przejażdżka skuterami wodnymi po wielkim jeziorze, wizyta nad wodospadem niagara, jazda konna po lesie, nauka strzelania, spływ pontonem po rwącej rzece gdzieś w górach, ekstremalna przejażdżka jeepami po lesie - to tylko niektóre z nich. można by powiedzieć, że to są typowo męskie zajęcia. wiele z nich wymagało odwagi, charakteru, umiejętności współpracy, odpowiedzialności. i właśnie przez te przeżycia Bóg pokazywał mi, co to znaczy być mężczyzną i zachowywać się po męsku. użył takich prostych przykładów, aby mi to uzmysłowić. kiedy o tym myślę, to przepełnia mnie wdzięczność dla Niego. On zatrzymał mnie na chwilę, żeby mi uświadomić, jaki jestem naprawdę. a ja w ciszy przyrody, patrząc w niebo (czasem pięknie rozgwieżdżone nocą) uzmysławiałem sobie jak wielki jest Bóg. powiem (a raczej napiszę) więcej… jestem dumny z tego, że jestem naśladowcą Jezusa Chrystusa. bo czyż mężczyzna może sobie wyobrazić lepszy wzór do naśladowania? przecież to właśnie On pokazał nam, jak być naprawdę męskim. jedno jest pewne: żadna rzecz ani osoba nie zastąpi mężczyźnie Boga. jeśli On będzie na pierwszym miejscu to będzie nas kształtował i uczył, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną. jeśli jednak coś albo ktoś stanie się ważniejszy od niego, to stąd już bardzo bliska droga do upadku. a potem można mieć już tylko żal do samego siebie. bo przecież tak łatwo zamiast męskim można stać się po prostu nijakim, takim samym jak inni, po prostu letnim. męskość to kwestia wyboru… wybieraj! dzisiaj!
Źródło: newsletter "żyj na maxa" www.mezczyzna.org.pl
|