|
to było ich trzecie, a może czwarte spotkanie. on był po przejściach - właśnie rozsypało mu się małżeństwo, nie czuł się kompentny w pracy którą wykonywał, nie miał bliskich przyjaciół. ona - była córką jego podwładnego, wyzwoloną spod opieki rodziców. tego dnia spotkali się przypadkiem w kafejce. zaczęli rozmawiać ze sobą. rozmowa się nie toczyła się wartko ale jakoś szła do przodu. spacerowali razem - potem ona zaproponowała: chodzi do mnie do akademika. poszedł - gdzieś w głębi duszy wiedział, że źle robi ale nie potrafił się opanować. kiedy weszli do jej pokoju on stał jak zamurowany - ona go rozbierała ... właściwie to ja go uwiodłam wyznała potem ojcu dziewczyna. on był gotowy zrobić wiele by pójść za nią. a ona? traktowała to jako terapię ... jego terapię. to tylko fragment filmu jaki oglądaliśmy z przyjaciółmi w zeszły weekend. ale rzeczywistość jest o wiele bardziej brutalna. gdy wyglądałem oknem mojego domu i patrzyłem przez kratę, zobaczyłem wśród prostaczków i zauważyłem wśród chłopców nierozumnego młodzieńca, który szedł ulicą blisko jej narożnika i zboczył na drogę ku jej domowi o zmierzchu, pod wieczór, z nastaniem nocy i mroku. i oto spotyka go kobieta w stroju nierządnicy, podstępna; uwiodła go wielu zwodniczymi słowami; swoją gładką mową usidliła go. omamiony poszedł tuż za nią jak wół, który idzie na rzeź, jak jeleń, którego spętano powrozem, aż strzała przeszyje mu wątrobę; jak ptak, który leci prosto w sidło, nie przeczuwając, że chodzi o jego życie. otóż teraz, synowie, słuchajcie mnie, uważajcie na słowa moich ust! niech twoje serce nie zbacza na jej drogi, nie błądź jej ścieżkami! gdyż wiele ofiar doprowadziła do upadku i liczni są ci, których zamordowała. jej dom - to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci. przy 7,6-10.21-27 ten sam scenariusz powtarzany przez wieki. występują różne kobiety: samotne, mężatki, rozwódki, wdowy. mają ten sam cel - zaspokoić pragnienie bliskości i intymności za wszelka cenę. a my jesteśmy często jak te woły prowadzone na rzeź. zamiast walczyć o wolność dajemy się usidlić miłymi słowami, omamić nagością, spętać jak jeleń. nie łudźcie się! ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, (...) Królestwa Bożego nie odziedziczą. 1 kor 6,9-10 filmy nie pokazują wszystkiego. nie pokazują bólu, odrzucenia, zależności duchowych, cierpienia. w ostatnich miesiącach miałem kilka rozmów z mężczyznami, którzy przypominali raczej woły. twierdzili oni, że nie udało im się powstrzymać przed pozamałżeńskim seksem. że się nie spodziewali, że skończą w łóżku z kimś innym. wiecie gdzie przegrali? na samym początku - wchodząc w niewłaściwe miejsca w świadomości tego co może się wydarzyć. to nie jest tak, że nie wiedzieli co może ich spotkać. wiedzieli i poszli. jak woły idące na rzeź. poddani własnym żądzom. cudzołóstwo zniszczyło ich relację z Bogiem. cudzołóstwo doprowadziło ich na skraj przepaści. cudzołóstwo zdemolowało ich relację z żoną. cudzołóstwo zniszczyło ich służbę. i ... będą musieli z tym żyć. chwila przyjemności - za którą zapłacisz swoją głową. uczeń Jezusa nie może być wołem! nie daj się zwabić i zabić pomódl się aby Bóg pokazał ci wszystkie kompromisy na jakie poszedłeś w myśleniu i postępowaniu. uwolnij się od każdej niewłaściwej relacji z kobietą lub mężczyzną i ciesz się żoną swojej młodości. porozmawiaj z kimś kto będzie gotowy iść z tobą wąską ścieżką czystości i prawdy.
Źródło: newsletter "żyj na maxa" www.mezczyzna.org.pl
|